niedziela, 12 grudnia 2010

Czy wyższe wykształcenie jeszcze coś znaczy?

Otóż moim zdaniem nie. Tytuł magistra uległ całkowitej dewaluacji wraz z pojawieniem się dziesiątek czy nawet setek prywatnych uczelni, gdzie na studia dostaje się właściwie każdy kto zda maturę. W efekcie tego również uczelnie publiczne, które z trudem zachowują ostatnie resztki prestiżu muszą obniżać progi podczas rekrutacji bowiem sam zainteresowany jeżeli nie zostanie tam przyjęty, pójdzie gdzie indziej - gdzie przyjmą go z otwartymi rękoma. W efekcie mamy coraz więcej absolwentów uczelni wyższych i coraz to częstsze narzekania, że studenci nie mogą znaleźć pracy. Czemu się jednak dziwić? Ilu "menedżerów" po Wyższych Szkołach Zbierania Czereśni może wchłonąć rynek? Czy faktycznie każdy kto zapłaci czesne powinien otrzymywać tytuł magistra?

czwartek, 2 grudnia 2010

Kto stoi za Wikileaks?

Jakiś tydzień temu światem wstrząsnęła sensacja - strona internetowa założona przez australijskiego hakera - Juliana Assagne zamierza opublikować tajne dokumenty kompromitujące Stany Zjednoczone i mogące w efekcie doprowadzić do całkowitego zamrożenia stosunków dyplomatycznych mocarstwa. Pojawia się tutaj pytanie - dzieje się to naprawdę czy ktoś nas robi w balona?
Nie jestem wielkim fanem teorii spiskowych jednak jako osoba znająca jako tako zasady działania internetu uważam tę sprawę za oszustwo na szeroką skalę. Rząd USA miał bowiem wiele możliwości przeciwdziałania tej publikacji. Po pierwsze: na terenie Stanów znajduje się siedziba organizacji ICANN, która w oparciu o pozwolenie ze strony rządu USA przydziela domeny internetowe czy zarządza systememi DNS czy też IPv4, IPv6. Uproszczając ma ona w internecie władzę pozwalającą na wyłączenie takiej strony bez większego problemu. Serwery Wikileaks znajdują się w Szwecji, drugą możliwością jest więc zgłoszenie się rządu USA do władz tegoż państwa z prośbą o pomoc. W grę wchodzi również atak na serwery Wikileaks informatyków na zleceniu armii USA. Sprawie staja się tym bardziej komiczna, że gdy przed upublicznieniem tajnych dokumentów na Wikileaks przypuścili atak hakerzy - właściciel witryny przeniósł ją na serwery należące do amazon.com w...USA!
Wszystko wygląda na to, że wbrew wszystkim podejrzeniom za sensacyjnym wyciekiem mogą stać sami zainteresowani - pytanie jakie się nasuwa to od czego chcą odciągnąć uwagę? A być może to po prostu kolejna teoria spiskowa...

Zima znowu zaskoczyła drogowców

...no właśnie, ale czy jest tak oby na pewno? Od początku tego tygodnia co i róż słyszę narzekania znajomych, nieznajomych i wszystkich innych zainteresowanych tematem. Trudno mi jest się jednak zgodzić. O ile mają rację osoby zamieszkujące prowincjonalne miasteczka czy też wsie gdzie faktycznie pługi docierają gdy poziom śniegu osiąga metr i to tylko pod warunkiem, że jest to trasa w miarę popularna to nie potrafię zrozumieć narzekań mieszkańców choćby Poznania. W Poznaniu właśnie od jakiegoś czasu rezyduję, widzę na własne oczy jak sytuacja wygląda i mogę ją na bieżąco komentować. Tutaj właśnie pojawia się problem, jak już wspomniałem maruderów jest wielu, trudno mi jednak się z nimi zgodzić w sytuacji gdy na wszystkich ważniejszych drogach widuję pługi mniej więcej raz na godzinę. Stan nawierzchni faktycznie jest fatalny, mimo ciągłego odśnieżania i posypywania asfaltu solą na drogach cały czas zalegają ogromne ilości śliskiego błota. Mimo to uważam, że nie mamy powodów do narzekań. Trudno bowiem wymagać od służb aby pługi przejeżdżały po drodze co 15minut.
Pozdrawiam wszystkich niezadowolonych!
Tommo

Witam wszystkich!

Witam wszystkich bardzo serdecznie na moim blogu. Mam nadzieję pisać tutaj o wszystkim co mnie zainteresuje, zdenerwuje bądź też w jakikolwiek inny sposób zwróci moją uwagę. Mam nadzieję, że moje posty nikogo nie zanudzą, a być może i niektórych choć odrobinę zainteresują. Zapraszam do lektury!